Strona główna

Kontakt

Jeśli chcesz się z nami skontaktować, zadzwoń:

(0-12) 645-75-76 lub 0-502-210-511

pod tymi telefonami odpowiemy na wszystkie Twoje pytania.


Możesz też napisać do nas e-mail: ciociarybka@poczta.onet.pl.

Osoby chcące zapisać swoje dziecko na zajęcia proszone są WYŁĄCZNIE o kontakt telefoniczny w celu dokonania zapisu.
Zapisy poprzez email nie będą akceptowane.

Kontakt - rozwiń

Telefon: 502-210-511

Jest to artykuł dziennikarki Agnieszki Łoś z 2007 roku, który ukazał się w Głosie Nowej Huty.

Każda Mama chce żeby jej dziecko prawidłowo się rozwijało, było sprawne a przede wszystkim szczęśliwe.  Dlatego też każdej z Was polecam basen.
Stymuluje rozwój i powiem Wam z absolutną pewnością uszczęśliwia (sprawdziliśmy z moim Tomaszkiem 6,5 miesiąca na własnej skórze). W Nowej Hucie rodzice ze swoimi pociechami mogą popływać na specjalnym basenie w szpitalu Rydygiera. Zajęcia według autorskiego programu Magdaleny Tarasin-Serafin (która dla dzieciaków jest Ciocią Rybką) są świetną okazją do wspólnej zabawy i wzajemnego poznawania się dla rodziców i dziecka.

 

A: Od jak dawana prowadzi pani te zajęcia? Czy ma pani do tego specjalne przygotowanie?
Magdalena Tarasin-Serafin: Zajęcia prowadzę od 7 lat, jestem magistrem rehabilitacji  ruchowej. Oprócz tego mam w domu 3 swoich własnych dzieci.

A: W jakim wieku można rozpocząć naukę pływania?
Magdalena Tarasin-Serafin: 4 , 5 lat. Natomiast już w moich grupach dla dzieci z przedziału  2-3 lata są dzieci które pływają samodzielnie. To dzieci które chodzą na nasze zajęcia od 6 tygodnia życia, nie uczyliśmy ich pływać, same mówiąc trywialnie załapały. Pływają własnym stylem, który przypomina pieska.

A: Po co więc chodzić na basen z młodszym dzieckiem?
Magdalena Tarasin-Serafin: To może pani sama odpowie na to pytanie (śmiech) przecież chodzi pani na zajęcia, to po co?

A: Ja przede wszystkim po to żeby mały nie bał się kiedyś wody (ja niestety się boję) i sama nie wiem, jakoś tak mam poczucie, ze to wspomaga rozwój dziecka.
Magdalena Tarasin-Serafin: Dokładnie, zajęcia dla młodszych dzieci stymulują rozwój motoryczny, dzieci uczęszczające na basen rozwijają się szybciej niż ich rówieśnicy, oprócz tego nabywają odporności (dzieci chodzące regularnie na basen w zasadzie nie chorują moi podopieczni przychodzą do Cioci Rybki przez okrągły rok). Co więcej nawet dzieciaki które przychodzą na basen z niewielkim katarem... wychodzą z zajęć uleczone (śmiech).

A: Czy są jakieś przeciwwskazania do takich zajęć? Mówiąc inaczej czy są dzieci które na basen chodzić nie powinny?
Magdalena Tarasin-Serafin: Generalnie nie. Każde dziecko może chodzić na basen. No może tylko dzieci chore (myślę tu o poważniejszych infekcjach jak grypa czy angina). Oprócz tego dzieci z chorobami skór, chlor dodatkowo podrażnia skórę, to raz, a dwa że woda przenosi chorobę. Poza tym każde absolutnie każde dziecko może skorzystać z basenu.

A: To woda na basenie jest chlorowana? Słyszałam o wodach ozonowanych i myślałam, że na basenie dla dzieci stosuje się taka właśnie wodę.
Magdalena Tarasin-Serafin: Jest minimalnie chlorowana to najniższa dawka chloru, mówiąc szczerze te wszystkie lata nauczyły mnie zaufania do chloru bo nie wiem czy mogę mieć zaufanie do rodziców i pewność, że wymyją się dokładnie przed wejściem do basenu.

 

A: A wracając do dzieci, czy dla odmiany są dzieci, którym basen bardzo by się przydał. Tzn. czy są schorzenia na które w tak młodym wieku (mówimy o dzieciach do roku życia) „przepisuje się” basen.
Magdalena Tarasin-Serafin: Tak zdecydowanie dzieci z zaburzeniami napięcia mięśniowego, basen jest również świetna rehabilitacją  dla dzieci z porażeniem mózgowych. Wszystkie schorzenia narządu ruchu,  oponowo rdzeniowe przepukliny.

A: Jak często zdarza się że dziecko boi się wody i nie udaje się go do niej przekonać?
Magdalena Tarasin-Serafin: Maluchy wszystkie szybko akceptują wodę. Są rodzice którzy nie akceptują płaczu swoich dzieci i tu jest problem bo łatwo jest im wtedy zrezygnować. Najdłuższe opory to miesiąc, dwa razy zdarzyło się (raz był to chłopiec raz dziewczynka), ze dziecko dopiero na 4 zajęciach „pokochało” basen. Chłopczyk przez pierwsze 3 razy siedział z tata na brzegu ubrany w kąpielówki i dopiero na 4-tych zajęciach nadszedł jego czas, dziewczynka natomiast płakał przez pierwsze 4 razy. Za każdym jednak razem konsekwencja i co bardzo ważne spokój rodziców przyniosły pozytywny efekt. Ale to naprawdę sporadyczne przypadki.

A: I ostatnie pytanie czy z tak małymi dziećmi można chodzić na baseny publiczne (tzn. tam gdzie są inni ludzie?). Czy można, jeśli pochodzimy trochę do „Cioci Rybki”, kapać się z maluchem latem w rzece albo na odkrytym basenie?
Magdalena Tarasin-Serafin: Można iść z maluchem na publiczny basen, ale żaden basen publiczny nie zapewnia odpowiedniej temperatury wody, na basenie w szpitalu Rydygierze jest 32- 33 stopnie. Podobnie jest z rzeką czy jeziorem, a dzieci szybko się wyziębiają, no i kwestia czystości wody.

A: Dziękuję za rozmowę.

Mam nadzieję, ze udało mi się Was przekonać do tej formy spędzania czasu wolnego. Dla zainteresowanych parę szczegółów cena za jedno wejście wynosi 25 pln, przy zakupie karnetu koszt jednego wejścia to 20 pln ( z tym że w razie nieobecności pieniądze nie są zwracane można przysłać „zastępcę”) Zajęcia odbywają się w soboty, w kilku kategoriach wiekowych.
No i żeby nie było że tak bezkrytycznie aby być obiektywną muszę dodać, że jest i mankament . To spartańskie warunki w „przebieralni dla dzieci” bo - takowa nie istnieje. Dzieci przebiera się albo w szatniach dla rodziców, albo obok basenu- ani tu ani tam nie ma specjalnych przewijaków i rodzicom całkiem małych dzieci polecam przychodzenie we dwójkę (zwłaszcza, ze osoba towarzysząca może obserwować zajęcia przez pierwszych parę minut, można ten czas wykorzystać chociażby na zrobienie kilku zdjęć). Cóż widać w każdej bajce musi być jakiś smok.

Zajęcia z dziećmi prowadzone są:

KS Bronowianka, ulica Zarzecze 124a